Bezpieczne picie

Organizm z czasem wytwarza tolerancję na alkohol, a niebezpieczeństwo tkwi w tym, że potrzebna jest coraz większa ilość alkoholu, by wywołać taki sam stan rozluźnienia jak dawniej. Im więcej alkoholu spożywamy dziennie, tym trudniej jest zerwać z piciem. Jeśli ktoś zapija smutki, może to prowadzić do coraz częstszego picia; a im więcej kłopotów, tym więcej alkoholu. Kiedy z kolei nie mamy powodu do zmartwień, sięgamy po kieliszek, żeby to opić. Proces popadania w chorobę alkoholową u niektórych osób może trwać nawet 10-15 lat. Oto sygnały, na które trzeba uważać: wyraźna obsesja na punkcie alkoholu, czyli niemożność zrezygnowania z picia lub choćby ograniczenia go do akceptowalnego poziomu; zaniedbywanie wyglądu,stopniowy upadek psychiczny i moralny: wyraźne kłopoty rodzinne, zawodowe i finansowe. Przeciętny alkoholik musi się napić już rano i popija przez resztę dnia. Bezpieczne picie Żeby nie wypić za dużo, powinniśmy pić powoli. Nie wolno pić na czczo, ponieważ jedzenie w żołądku sprawia, że alkohol jest wolniej wchłaniany do krwi. Spożycie alkoholu można również ograniczyć, pijąc na przemian alkohol i napój bezalkoholowy. Lepiej nie pić w pojedynkę, gdyż nietrudno wypić więcej niż zwykle, by zagłuszyć samotność. Jeśli nie chcemy przeholować z piciem, powinniśmy ustalić sobie limit -ile możemy wypić, nie upijając się - i wytrwać w postanowieniu. Każdy już chyba wie, że połączenie picia z jazdą samochodem (lub obsługą maszyn) jest niezwykle niebezpieczne. Jak wynika ze statystyk, 16 proc. osób, które uległy wypadkowi w pracy, 22 proc. w domu i 30 proc. na drogach charakteryzowało się wysoką zawartością alkoholu w krwi. Jeżeli wiemy, że będziemy pić alkohol, zostawmy samochód przed domem. Prawo zabrania prowadzenia samochodu po spożyciu alkoholu - pamiętajmy, jak duży odsetek wypadków drogowych powodują pijani kierowcy. Nie powinniśmy sobie pobłażać. Zasada jest prosta: piłeś, nie jedź.